Podbić, czy tylko splądrować?

Skromne zasoby ziemskie znacznie utrudniające pozyskanie pożywienia doprowadziły do zahamowania rozwoju osad z trzech północnych królestw. Poprzez ekspansję na pobliskie i dalekie wyspy zamieszkujące królestwa poszczególne klany rozpoczęły długą wędrówkę ku wielkości. Nie wiedzą, że na drodze staną im liczne niebezpieczeństwa, w tym inne klany z ich rodzimych stron.

Osadnicy: Królestwa Północy od śląskiego wydawnictwa Portal Games to gra karciana, w której gracze wcielając się w przywódców jednego z sześciu dostępnych w podstawowej wersji klanów. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów, które można pozyskać rozbudowując swoją osadę i podbijając lub plądrując inne wyspy.

Budujemy imperium

W trakcie przygotowania gracze mają do wyboru jeden z dwóch klanów Szkotów, Inuitów lub Wikingów. Każdy klan posiada swoją talię kart i wymaga innego podejścia do rozgrywki składającej się z 4 faz: wypatrywania, akcji, wyprawy i czyszczenia. Pierwsza faza pozwala na dobranie nowych kart w zamian za wydanie posiadanych robotników. W drugiej fazie gracze będą m.in. pozyskiwać surowce, rozbudowywać imperium, decydować się na przygotowanie do wyprawy czy zaatakowanie przeciwnika. Kolejna faza to etap wypraw – jest przeznaczona do podboju lub splądrowania wysp, o ile gracz przygotował wcześniej okręt. Podbita wyspa trafia do imperium gracza. W ostatniej fazie do graczy wracają robotnicy i zostają na nowo przygotowane karty lokacji.

Rozgrywka dobiega końca w momencie, gdy jeden z graczy zdobędzie 25 punktów.

Gra autorstwa Ignacego Trzewiczka, prezesa Portal Games, oraz pomagającej w rozwoju tytułu Joanny Kijanki, na pierwszy rzut oka urzeka ilustracjami Romana Kucharskiego oraz wykonanymi elementami wraz z przemyślaną na komponenty wypraską. Dodatkowo element wypraski służy jako podajnik. W pudełku znajdziemy sporej ilości drewniane znaczniki m.in. owiec, ryb czy robotników, a także kafle akcji, plansze punktacji i wypraw będące trzonem gry.


„Budowanie swojego imperium za pomocą kart, wykorzystywanie ich poszczególnych właściwości, decydowanie o podboju lub jedynie grabieży nowych wysp – całość bardzo przypadła mi do gustu i sprawiła, że chciałbym sięgać po ten tytuł raz jeszcze.”


Nowe frakcje

W ofercie wydawnictwa znajdują się obecnie trzy dodatki autorstwa Joanny Kijanki, w tym jeden zaprojektowany z Trzewiczkiem: Sztandary Rzymu, Wyspy Japonii oraz Hordy Barbarzyńców wprowadzające po dwa nowe klany każdy, karty nowych wysp i kilka ciekawych rozwiązań mechanicznych. Ponadto w minionym tygodniu wydawca uruchomił przedsprzedaż czwartego dodatku Królowie Egiptu, którego premierę przewidziano na 27 maja, wprowadzającego dwie nowe frakcje: Hatszepsut oraz Amenhotepa i kolejne karty wysp do podboju. Jako bonus w przedsprzedaży wydawca oferuje unikatowy zestaw kart „Pól Wspólnych”.

Okiem Przewodniczącego

Przyznam, że pomimo dużej popularności Narodzin Imperium, Królestwa Północy są pierwszym tytułem z serii Osadników, do którego udało mi się zasiąść. Oczywiście na pierwszy rzut oka skojarzyłem tytuł z cyfrowymi Settlersami, co miało wpływ na zakup własnego egzemplarza. Zanim przejdę do rozgrywki to musze zaznaczyć, że bardzo dużym plusem jest wypraska, która ładnie segreguje komponenty i zostawia trochę miejsca na dodatki. Samo wykonanie również jest na plus. Wszystkie drewniane znaczniki, zachwycające szczegółowe i zabawne ilustracje. Całość sprawia, że rozgrywka jest przyjemna dla oka. Jedynie żałuję, że plansze punktacji oraz wypraw nie są połączone i nie zawierają dedykowanego miejsca z zagłębieniami dla kafli akcji – myślę, że było by to ciekawsze i wygodniejsze rozwiązanie.

Przechodząc do rozgrywki. Budowanie swojego imperium za pomocą kart, wykorzystywanie ich poszczególnych właściwości, decydowanie o podboju lub jedynie grabieży nowych wysp – całość bardzo przypadła mi do gustu i sprawiła, że chciałbym sięgać po ten tytuł raz jeszcze. Jedynie akcja najazdu na przeciwnika jest chyba najsłabszą z dostępnych, a to z powodu braku profitów dla najeźdźcy, jak i poważniejszych szkód dla najechanego gracza – od tylko nie będzie mógł użyć właściwości którejś z kart. Już lepiej wykorzystać topór do morskiej podróży.

Czy zatem warto sięgnąć po ten tytuł? Myślę, że warto, zwłaszcza że przy dostępnych na rynku dodatkowych klanach regrywalność Osadników wzrosła i dalej zachwyca zabawnymi i szczegółowymi ilustracjami.


phm. Radosław Kałuża HR
Przewodniczący HKG Gildia



Materiał ukazał się w bezpłatnym tygodniku społeczno-kulturalnym
PULS JAWORZNA Nr 16 z dnia 13 maja 2021 roku.