Timeline: Polska – Recenzja gry Rebel

Pobudka przed 7:00, bieg do szkoły, dzwonek na lekcję, historia i kartkówka… ten koszmar powtarzał się nie raz, nie dwa i chociaż na lekcji historii nie było najgorzej to jednak z dobrą pamięcią do dat nigdy nie było mi po drodze. Patrząc na dzisiejszą szkolną modę, która objawia się oklejaniem schodów datami i ważnymi wydarzeniami, to mam wrażenie, że zdolność do zapamiętywania dat historycznych dalej jest problemem dla większości uczniów. I tu na scenę wkracza najnowsza odsłona Timeline!

W prawo czy w lewo?

Timeline: Polska jest kolejną odsłoną gry, w której gracze starają się ułożyć w chronologicznym porządku otrzymane karty dokładając je po prawej lub po lewej stronie odkrytych kart na stole. W zależności od liczby graczy, każdy otrzymuje od 6 do 4 kart. Ze stosu pozostałych kart należy jedną dobrać i wyłożyć odkrytą na stół (tak aby była widoczna data). Turę rozpoczyna najmłodszy z graczy, który spośród swoich kart wybiera jedną i szacuje czy wydarzenie, które przedstawia miało miejsce po roku widniejącym na odkrytej karcie czy przed. W zależności od wyboru kartę z ręki kładzie się po prawej lub po lewej stronie odkrytej karty i sprawdza datę. Jeżeli graczowi się udało to pozostaje mu mniej kart na ręce, jeżeli nie – musi dobrać nową kartę ze stosu. Po tym jego tura się kończy i do testu z historii podchodzi kolejny gracz (zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Gra kończy się wraz z końcem rundy, w której jeden z graczy pozbył się swojej ostatniej karty z ręki.

To kiedy był ten Grunwald?

Do tej pory bestsellerowa seria gier polegających na chronologicznym dokładaniu kart zdobyła swoją prostotą i walorem edukacyjnym serca graczy na całym świecie. Były już „Wynalazki” oraz „Nauka i Odkrycia”. Teraz nadszedł czas na grę poświęconą tylko i wyłącznie wydarzeniom z historii Polski. Czy wiecie kiedy została wynaleziona kamizelka kuloodporna? A może pamiętacie kiedy wynaleziono lampę naftową? Powstanie Warszawskie? Wzniesienie Gniezna? Nie wszystkie daty są tak łatwe jak Bitwa pod Grunwaldem – czy ktoś pamięta, że w 1890 roku Józef Hofmann wynalazł spinacz biurowy? W metalowym pudełku można znaleźć 110 kart, które niejednego znawcę historii Polski wprowadzą w niemałą konsternację.

Przede wszystkim prostota

Poziom złożoności gry i interakcja są praktycznie zerowe, co nie musi wcale wpływać negatywnie na samą rozgrywkę. Dużo zależy od tego z kim gramy. Przed rozpoczęciem dobrze jest tak wyselekcjonować karty, aby dopasować je do poziomu wiedzy, jaką powinni otrzymać na lekcji historii uczestnicy. Nie jest to oczywiście obowiązkowe, ponieważ można grać wszystkimi kartami i poznawać w ten sposób ciekawe fakty historyczne. Niemniej samą grę można z powodzeniem wykorzystać do powtórek lekcji historii poza szkołą jak i w trakcie zajęć. W końcu nie od dziś wiemy, że większość z uczniów jest wzrokowcami, a jeżeli dodać do tego naukę poprzez zabawę, to możemy osiągnąć bardzo ciekawe efekty.

Według instrukcji gra jest przeznaczona dla od dwóch do ośmiu graczy w wieku powyżej 8 lat. Charakteryzuje się średnią losowością i niekiedy wystarczy odrobina szczęścia, aby otrzymać oczywiste wydarzenia takie jak Chrzest Polski. Cena nie jest zbyt wysoka, ale również nie jest zbyt niska jak na 110 kart, niemniej warto mieć tą pozycję na swojej półce. Timeline: Polska mogę polecić zatem zarówno uczniom jak i nauczycielom, harcerzom i pasjonatom historii. Dodatkowo zawsze warto sprawdzić swój poziom znajomości polskiej historii. Data na dziś? 1918 – Odzyskanie niepodległości.

One thought on “Timeline: Polska – Recenzja gry Rebel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *