Krótki poradnik praktycznego wykorzystania Kodeksu i Dewizy

Siedzisz przed kompem czy kartką papieru i tracisz czas. Tak, tracisz czas czytając ten tekst, bo niezależnie od tego, jak pięknie i umiejętnie przekażę własnymi słowami, co oznacza Dewiza i Kodeks Wędrowniczy, to i tak nie zrozumiesz ich, jeśli nie zaczniesz działać. Więc masz jeszcze 5 minut na dokończenie czytania i zaczynaj wędrówkę.

Krótki poradnik praktycznego wykorzystania Kodeksu i Dewizy

Od teoretyzowania zawsze wolałem podejście praktyczne. Nie da się nauczyć budowania szałasu siedząc w harcówce. Nie będziesz wiedział jak spakować plecak, żeby nie obtarł ci ramion, dopóki kilka razy z tym plecakiem nie połazisz po okolicznych ścieżkach. Oczywiście bez teorii nie ma praktyki. Zanim siądziesz za kółkiem samochodu ktoś musi ci wyjaśnić jak go odpalić i ruszyć. Gorzej jest, gdy teoria zajmuje więcej niż praktyka. Dlatego ustalmy między sobą, że teoria Wędrownictwa zajmie nam 5 proc. Twojego harcerskiego czasu. To taki bezpieczny limit, żeby za bardzo nie zbliżyć się do odwrócenia wartości, o których pisałem powyżej (więcej teorii od praktyki). Więc 5 procent Twojego dzisiejszego czasu harcerskiego, to będzie czytanie tego tekstu, a pozostałe 95 wykorzystanie zawartych tu informacji w praktyce, OK?

W teorii wygląda to tak, że wędrownikiem może być tylko harcerz i to harcerz nie byle jaki, bo wyłącznie ten, który ma nienaganną postawę. Nie chodzi tu oczywiście o brak wad postawy tylko o właściwą postawę moralną. Więc jeśli masz coś na sumieniu, to zrób krótki rachunek i zacznij pracować nad poprawą. Zgodnie z kodeksem masz też w czasie swojego wędrowania myśleć o przyszłości, a więc w drużynie wędrowniczej będziesz robił tylko te rzeczy, które przydadzą ci się w dorosłym życiu – zdobywał przydatne umiejętności w ramach realizacji swoich prób na sprawności mistrzowskie i najwyższe stopnie harcerskie, zdobywania znaków służb i uprawnień związkowych oraz państwowych.

Potem jest o „sztuce wchłaniania życia, które nas otacza”. Taaak. Budzisz się o 4:30, gdy wszyscy po całonocnym siedzeniu przy ognisku dopiero przewracają się na drugi bok. Wychodzisz na łąkę zobaczyć wschód słońca. Na trawie jest rosa. Pajęczyna z kropelkami wody wygląda jak sznur pereł. Czujesz to? Jasne że nie, bo trzeba to przeżyć osobiście. Kiedyś przyjdzie właściwa chwila i zamyślisz się nad takim widokiem. To będzie ten moment kiedy w pełni staniesz się wędrownikiem.

Tego że wędrownik jest zawsze gotowy nieść pomoc nie trzeba tłumaczyć, prawda? Nieprawda. Wiesz jaka ogarnia nas znieczulica? Młody chłopak ma wypadek i kona na oczach gapiów. Kogoś szarpią na ulicy – przechodnie odwracają wzrok. Starsza pani upada z siatkami zakupów – nikt nie widzi. Będziesz umiał pomóc? Odważysz się to zrobić, gdy wszyscy wokół stoją i się po prostu gapią? No cóż teraz już musisz – jesteś wędrownikiem. A jak nie wiesz jak pomóc rannemu albo co robić w sytuacji kryzysowej to się tego naucz.

Masz też nie zastygać w wygodnym osiadłym życiu. Twoja drużyna osiągnęła już mistrzostwo w ratownictwie. To bardzo chwalebne ale może w takim razie warto teraz zająć się jaką nową dziedziną. Może rajd, obóz rowerowy, wspinaczka, a może przygotujcie spektakl dla domu dziecka.

Dostrzec urok życia wszędzie, gdziekolwiek się znajdziesz będzie ci trudno. Zaufaj mi, będą takie chwile w Twoim młodym jak i potem już dorosłym życiu że nie będzie ci się dosłownie nic chciało. Wtedy masz sobie przypomnieć, coś co da ci iskierkę nadziei. Taki masz być – nie rozklejać się. Pomyśl: „Hej, to że teraz ślęczę nad tą biologią, której ni w ząb nie rozumiem kiedyś może mi się przydać, na przykład do rozwiązania krzyżówki. Fajnie”.

I na koniec najważniejsze, masz wędrować. Dosłownie – chodzić na wycieczki, rajdy i wyprawy oraz w przenośni – masz stale działać, a nie wciąż siedzieć przed kompem czy smartfonem. A jak się pogubisz i nie będziesz wiedział, czy robisz coś dobrze czy źle, czy to co robisz jest jeszcze w ogóle harcerstwem, pomoże ci Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie, w których znajdziesz wartości obowiązujące każdego z nas.

Jest jeszcze jedna rzecz, która ma zmotywować Cię do działania – Dewiza Wędrownicza: Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl – pomóż, czyli działaj. Pierwszy człon dotyczy szukania własnej ścieżki. Masz jakieś zainteresowania, lubisz np. żeglarstwo? To nie znaczy że będziesz bawić się z drużyną w piratów, tylko postarasz się zdobyć patent żeglarski i wypłynąć na rejs po Mazurach. Masz się rozejrzeć, zobaczyć możliwości i znaleźć własną ścieżkę. Potem masz pomyśleć nad realizacją drugiego członu dewizy, czyli jak wybraną ścieżkę wykorzystać w służbie dla innych. Pomyśl na przykład nad zorganizowaniem spływu kajakowego dla szczepu. I na koniec – masz działać stale. Zdobyłeś już patent i przepłynąłeś Mazury – świetnie. To może teraz zapiszesz się do szkoły pod żaglami, albo wystartujesz w regatach…

Czas na czytanie minął. Pakuj plecak i w drogę! Powodzenia.

pwd. Jamróz HO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *