Z Dziennika Chwata. Dzień 5

Dzień piąty. Na obozie zawrzało. Już od samego rana Druh Wojciech – Oboźny Obozu zarządził zaprawę poranną z bieganiem poza terenem ośrodka. Stan fizyczny członków? Znośny. Mój stan fizyczny? Lepiej przemilczeć. Dla większości pierwsza piesza wędrówka do pobliskiego sklepu stanowiła najbardziej wyczekiwany punkt dnia. Jednak ku pokrzepieniu naszych serc wieczorem były zajęcia z musztry. „Czwórki w prawo twórz” zaliczone pozytywnie. Dalej to już tylko legenda.

Dziennik Chwata, 5 lipca 2018 r.

W czwartek, 5 lipca kadra obozu zaplanowała wyczekiwane przez wszystkich uczestników piesze wyjście do położonego niecałe dwa kilometry od obozu sklepu. Informacja została przyjęta z tak głośnymi owacjami, że zachwiała lekko morale kadry. Jednak podstawowa zasada: jeden lód przed obiadem, a reszta słodyczy po posiłku obowiązywała.

Po południu w ramach zajęć programowych cały obóz wyruszył do lasu wziąć udział w podchodach. Zuchy uczyły się o technice kamuflażu i musiały niepostrzeżenie podkraść się do Druha Wiktora, natomiast starsi członkowie szczepu szukali odpowiednich elementów do zrobienia dzid oraz starali się zajść Druha Wojtka.

Zajęcia wieczorne to przede wszystkim alarm mundurowy dla całego szczepu oraz nauka musztry. Od prostego wytłumaczenia 2-członowych komend i prawidłowego wykonywania zwrotów, po tworzenie dwójek i czwórek. Na koniec przeprowadzono grę w popularnego niegdyś na komórkach węża zjadającego owoce.

Kolejny dzień dobiegł końca zbliżając wszystkich do pierwszej wycieczki. Tego dnia przyznano również pierwsze sprawności: sobieradka i technika obozowego. Wszystkim wyróżnionych harcerzom gratulujemy.

Z Dziennika Chwata. Dzień 5
Z Dziennika Chwata. Dzień 5
Z Dziennika Chwata. Dzień 5
Z Dziennika Chwata. Dzień 5
Z Dziennika Chwata. Dzień 5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *