Z Dziennika Chwata. Dzień 2

Drugi dzień. Dalsza część pionierki. Kolejne dziesiątki gwoździ i spiłowanego drewna. Niby prycze już są i wytrzymały pierwszą chłodną noc ale obóz jeszcze przypomina las wkopanych pali. Dopiero z każdą kolejną godziną suszarnia, kosz z możliwością segregacji odpadów, punkt przeciwpożarowy czy sama brama nabierały konkretnego wyglądu. Wszystko zmienił przyjazd okorki z pobliskiego tartaku. Wtedy obóz zmienił się nie do poznania.

Do pewnego momentu wszystko szło sprawnie. Płot już prawie stał na ukończeniu, kosz dostał ostatnie poprzeczki a wartownia ściany. Jedynym kłopotem okazała się malejąca liczba gwoździ. Na ostatnich sztukach przybite zostały deski na dach wartowni. Z pomocą przyjechał Druh Wojtek, który dowiózł świeży zapas pozwalający dobić wszystkie dotychczasowe deski wykorzystane przy budowie wartowni. Teraz już pozostało rozpisać warty.

Dziennik Chwata, 2 lipca 2018 r.

Drugiego dnia obozu członkowie szczepu zbliżali się do zakończenia pionierki. Pomimo chłodnej nocy obozowicze rozgrzali się przy porannych ćwiczeniach z chustą animacyjną. Od wspólnych przysiadów po krótkie przebieżki. Pozostało już tylko przygotować się do mycia i wyjść na śniadanie, po którym ruszyły dalsze prace.

Po obiedzie poszczególne zastępy zajęły się przygotowaniem totemów oraz opracowaniem nazw zastępów. Największą pomysłowością wykazały się zuchy z damskiego domku tworząc z kawałków drewna pokemona Pikachu.

Pogoda tego dnia w dalszym ciągu sprzyjała majsterce i konstruowaniu, co pomogło w przyśpieszeniu prac. Dzień zakończyła „wycieczka” pod prysznic i obowiązkowe mycie włosów po dwóch dniach unoszących się w powietrzu trocin.

Z Dziennika Chwata. Dzień 2
Z Dziennika Chwata. Dzień 2
Z Dziennika Chwata. Dzień 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *