Z Dziennika Chwata. Dzień 12

Dwunasty dzień obozu. Tym razem liczba obozowiczów utrzymała się. Od rana widać za to poruszenie wśród zuchów i harcerzy. Nie wiem czy to za sprawą piątkowej wycieczki czy zapowiedzi gry terenowej. Kadra uruchomiła „łańcuszek” wsparcia dla młodszej jednostki poprzez przygotowanie zajęć programowych w formie gry terenowej. Ale o co dokładnie chodzi? Może później wyjaśnię. W każdym razie przed południem harcerze zaszyli się w namiotach a zuchy zasiadły przy stole na majdanie. A pogoda? W kratkę. Nawet w pewnym momencie trzeba było wstrzymać grę i przeczekać burzę. Trochę lepiej było wieczorem przy ognisku, chodź kilka razy deszcz starał się nas przepłoszyć do namiotów.

Dziennik Chwata, 12 lipca 2018 r.

Z Dziennika Chwata. Dzień 12

Młodszy Chwat

Pomoc młodszym kolegom i koleżankom w szczepie to normalna kolej rzeczy. Tym bardziej jeżeli za dwa miesiące część z nich przyjdzie do drużyny, gdzie co tydzień będą wpatrzeni w starszych harcerzy i ich umiejętności. Na dwunasty dzień obozu kadra zaplanowała włączenie się starszych harcerzy w organizację zajęć dla młodszych obozowiczów. I tak dwójka wędrowników z kadr rozpisała grę terenową dla całego obozu, natomiast podzieleni na trzy patrole harcerze opracowywali grę dla zuchów.

Dodatkowo kadra postanowiła wymieszać wszystkich uczestników, tak aby zaangażować każdego z nich w potencjalnie nowej grupie. Do obiadu każdy patrol miał przygotować po dwa przemyślane punkty gry wykorzystując fabułę związaną z pokemonami. W ten sposób członkowie Wyżu rozpoczęli realizację zadania zespołowego oraz projektu starszoharcerskiego.

W tym samym czasie druhna Agata i druh Wiktor przygotowywali na popołudnie grę dla całego obozu wykorzystując pozostałą kadrę jako punktowych.

Również zuchy nie mogły narzekać do południa na nudę. Każdy z nich zamienił się w lalkarza projektując swoją własną lalkę-marionetkę na podstawie wybranego wcześniej pokemona startowego. Po wielu trudnych i wyczerpujących próbach przywiązania nóg i zmontowania krzyżaka lalki zostały ukończone.

Gra terenowa

Już po ciszy poobiedniej zastępy i szóstki zostały wysłane na grę terenową po ośrodku. Gra składała się z sześciu punktów, z których do pięciu należało zdobyć wcześniej odpowiednią przepustkę. Same punkty polegały m.in. na rzutach do kosza, przenoszeniu wody za pomocą łyżeczek, ustawianiu stosów ogniskowych czy wykorzystaniu akcesoriów cyrkowych. Dodatkowo zuchy miały za zadanie przygotować spektakl lalkowy posługując się stworzonymi wcześniej marionetkami.

Niestety deszcze wstrzymał grę na kilka minut, co jednak nie przeszkodziło w ukończeniu jej przed kolacją. W nagrodę każdy zastęp i szóstka otrzymały słodki poczęstunek.

Po kolacji chwaty wzięły udział w ognisku, podczas którego młodsi uczestnicy opowiadali swoje najzabawniejsze zdarzenia z tego lub innych obozów harcerskich. Nie zabrakło wyczekiwanej przez kadrę opowieści o Przyrzeczeniu Harcerskim złożonym z początkiem turnusu, kiedy to kadra przez pomyłkę zabrała niewłaściwy mundur. Wiele gagów sprawiło, że było to zarazem niezapomniane i najzabawniejsze od miesięcy przyrzeczenie oraz chustowanie.

Z Dziennika Chwata. Dzień 12
Z Dziennika Chwata. Dzień 12
Z Dziennika Chwata. Dzień 12
Z Dziennika Chwata. Dzień 12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *